Dnia 5 lutego 2010 roku wyruszyliśmy spod szkoły na XIV Ogólnopolskie Igrzyska Młodzieży Salezjańskiej w Futsalu. Turniej odbywał się w miastach Pieszyce i Dzierżoniów. Naszą szkołę reprezentowały dwie drużyny : w kategorii B grali uczniowie klas I i II klasy gimnazjum (Tomek Bochenek, Michał Paruzel, Kamil Marszałek, Paweł Lipko, Mateusz Włoczko, Adrian Sobek, Adrian Gwiżdż), a w kategorii A uczniowie klasy III gimnazjum i I liceum (Karol Majwald, Artur Machura, Dominik Malotta, Michał Mierzwa, Mateusz Lesik, Marcin Kalin, Karol Kowalski). Opiekunami młodszych zawodników byli pan Damian Kruża i Tadek Nędza, a nad nami czuwał pan Michał Strzelecki. W podróż wyruszyliśmy w dobrych humorach i wczesnym wieczorem dotarliśmy na miejsce. Po zakwaterowaniu w Pieszycach udaliśmy się na kolację, po której odbyło się uroczyste otwarcie igrzysk i prezentacje drużyn. Po wszystkim rozeszliśmy się do naszych pokojów. Niestety nie mogliśmy sobie pozwolić na rozmowy, ponieważ w następnym dniu czekały na nas rozgrywki grupowe.
W sobotę musieliśmy wcześnie wstać by nie spóźnić się na śniadanie. Po posiłku spakowaliśmy się i udaliśmy się na halę do Dzierżoniowa. Po przybyciu na miejsce zapoznaliśmy się z tamtejszą halą i czekaliśmy na swój pierwszy mecz. W międzyczasie nasi młodsi koledzy rozegrali swoje mecze w pieszyckiej hali. Swój pierwszy mecz z Częstochową nasi reprezentanci niestety przegrali 0 : 4 , lecz w następnych meczach poprawili swoje wyniki wygrywając odpowiednio 21 : 0 z zespołem gospodarzy oraz 11 : 5 z drużyną z Słupska, zajmując ostatecznie 5 miejsce w swojej kategorii. O godzinie 1000 doczekaliśmy się swojego pierwszego meczu z drużyną gospodarzy : Dzierżoniowem. Po zaciętej pierwszej połowie uzyskaliśmy pozytywny wynik 3 : 1. W drugiej połowie walka nie była już tak ostra i mecz skończył się naszą wygraną 4 : 2. Po meczu nie mogliśmy sobie na zbytnie wyluzowanie, ponieważ czekał nas jeszcze jeden mecz w grupie z ekipą z Pogrzebienia. Ten mecz zakończył się wynikiem 3 : 1 dla naszego składu i z pierwszego miejsca wyszliśmy z grupy. Po meczach grupowych mieliśmy tylko godzinę odpoczynku przed półfinałem, który rozegraliśmy z drużyną z Lubina. Po pierwszej połowie mieliśmy duże szanse na dotarcie do finału, lecz w następnej opuściły nas siły i cały mecz przegraliśmy 2 do 4. Po tym meczu mieliśmy tylko 2 godziny odpoczynku przed meczem o 3 miejsce, który odbył się w innej, mniejszej hali, na której nie grało się nam zbyt dobrze. W tym starciu znowu zmierzyliśmy się z gospodarzami turnieju i ten mecz przegraliśmy 3 do 9. Potwornie zmęczeni i w kiepskich nastrojach udaliśmy się na kolację, po której zaproszono nas do kina. Po obejrzeniu filmu o św. Janie Bosko położyliśmy się spać i nareszcie mogliśmy się porządnie wyspać. Niestety. Znowu czekała na nas wczesna pobudka, tym razem o 730. Po śniadaniu odbyła się msza święta, a po niej uroczyste zakończenie i wręczenie medali. Po całej uroczystości pojechaliśmy do aquaparku w Bielawach gdzie mogliśmy się zrelaksować po wyczerpującym weekendzie. Wracając do domu wszyscy byli zmęczeni więc w autokarze było bardzo cicho. Gdy wróciliśmy do Świętochłowic wszyscy się pożegnali i porozjeżdżali do domów.
autor: Karol Kowalski